Kampania Praca czasowa, dyskryminacja stała http://www.czasownicy.org.pl/ Recent Videos Video <![CDATA[1 maja 2011 w Nowej Soli]]>  Tegoroczna demonstracja 1 Maja zorganizowana przez Inicjatywę Pracowniczą i wsparta przez przedstawicieli różnych organizacji występujących w obronie praw lokatorskich, odbyła się w Nowej Soli pod hasłami: „Nie dla pracy czasowej! W obronie praw lokatorów". Wzięło w niej udział około 100 aktywistów z Nowej Soli, Zielonej Góry, Gorzowa, Kostrzynia, Wrocławia, Szczecina, Poznania, Warszawy, Torunia, Konina, Krakowa i ze Śląska. Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 12.00. po czym przemaszerowała ulicami miasta. W trakcie akcji, rozdawano wszystkim napotkanym mieszkańcom specjalnie przygotowane ulotki i gazetę, podejmując rozmowy i wyjaśniając cele protestu. Demonstracja najpierw dotarła pod siedzibę lubuskiej organizacji pracodawców, a następnie pod urząd miasta, gdzie do wiecu dołączyło kilkudziesięciu mieszkańców Nowej Soli. Następnie udano się do bloku socjalnego, w którym panują najgorsze warunki mieszkaniowe. Tylko w ostatnim roku, zmarło tam na gruźlicę troje mieszkańców.]]> Fri, 03 Jun 2011 02:10:35 GMT http://www.czasownicy.org.pl/filmy/viewvideo/5/filmy/1-maja-2011-w-nowej-soli <![CDATA[1 Maja 2009, część 2]]>  Warszawa, 1 Maja 2009: pochód ideowej lewicy Warszawskie obchody święta pracy rozpoczęły się od wiecu zorganizowanego przez Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej, w którym wzięło udział kilkadziesiąt osób. Lokatorzy z Mińska Mazowieckiego mówili o tragicznej sytuacji mieszkaniowej panującej w ich mieście. Około godziny 11.00 pod budynkiem giełdy rozpoczęła się demonstracja zorganizowana przez Lewicową Alternatywę, Nową Lewicę, Komunistyczną Partię Polski, Pracowniczą Demokrację i Stowarzyszenie "Wolność - Równość - Solidarność". Wzięło w niej udział ponad 300 osób. Obecni byli również członkowie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza, Polskiej Partii Socjalistycznej, Związku Syndykalistów Polski i Młodych Socjalistów, a także działacze organizacji lokatorskich - Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Zebrani przynieśli transparenty "Stop represjom za działalność związkową" (OZZ IP), "Kiedyś zomo dzisiaj banki, nie daj się trzymać w szachu" (LA) i "Kapitalizm zabija" LA. Główny transparent głosił "Kapitalizm nie działa". Piotr Ciszewski z LA stwierdził, że hasło pochodu brzmi kiedyś zomo dzisiaj banki, ponieważ dawną dyktaturę partyjnej oligarchii zajmuje dziś dyktatura banków i kredytów uzależniających ludzi na wiele lat. Dodał, że tocząca się obecnie debata polityczna to farsa opierająca się na tym co powiedział Janusz Palikot czy Jarosław Kaczyński zamiast faktycznych problemach społecznych. Przedstawiciel Nowej Lewicy mówił o znaczeniu 1 maja jako dnia walki o prawa ludzi pracy. Zebrani przeszli następnie pod budynek giełdy papierów wartościowych, gdzie wystąpił Andrzej Smosarski (LA), który powiedział, że giełda polega na graniu w ruletkę miejscami pracy, zwłaszcza w sytuacji kryzysu ekonomicznego. Podczas przemarszu spod giełdy demonstranci napotkali kilku członków neofaszystowskiej organizacji Falanga, w których kierunku poleciały z pochodu petardy. Demonstranci przeszli głównymi ulicami miasta, skandując "Dość bankowej dyktatury", "Nasze prawo, prawo pracy", "Kiedyś zomo dzisiaj banki" oraz "Rząd na bruk, bruk na rząd". Wznoszono też hasła lokatorskie - "Lokatorzy to nie towar", "Chcemy mieszkań komunalnych" i "Mieszkanie prawem nie towarem". Demonstracja zatrzymała się pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Beata Karoń z KPP stwierdziła, że kryzys jest nieunikniony w gospodarce kapitalistycznej. Powiedziała, że należy wystąpić przeciwko stałemu pogarszaniu się warunków pracy, "uelastycznianiu" kodeksu pracy, zmuszaniu pracowników do pracy w nadgodzinach, zatrudnianiu bez umowy o pracę i nieuzasadnionemu obniżaniu wynagrodzenia. Piotr Ikonowicz (NL) stwierdził, że rządzących nie obchodzi los lokatorów czy pracowników. Demonstracja zakończyła się pod siedzibą Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Działacze LA spalili podobiznę przewodniczącej PKPP Lewiatan Henryki Bochniarz Marek Garztecki z PPS przyrównał kapitalizm do panującej obecnie świńskiej grypy. Wyraził przekonanie, że obie zarazy zostaną wkrótce pokonane. Przedstawiciel NL stwierdził, że PKPP Lewiatan to grupa roszczeniowo nastawionych zatrudnicieli, a to właśnie pracownicy są prawdziwymi pracodawcami, ponieważ dają swoją pracę tym, którzy ich zatrudniają.]]> Fri, 24 Sep 2010 12:39:23 GMT http://www.czasownicy.org.pl/filmy/viewvideo/4/filmy/1-maja-2009-czesc-2 <![CDATA[1 Maja 2009, część 1]]>  Warszawa, 1 Maja 2009: pochód ideowej lewicy Warszawskie obchody święta pracy rozpoczęły się od wiecu zorganizowanego przez Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej, w którym wzięło udział kilkadziesiąt osób. Lokatorzy z Mińska Mazowieckiego mówili o tragicznej sytuacji mieszkaniowej panującej w ich mieście. Około godziny 11.00 pod budynkiem giełdy rozpoczęła się demonstracja zorganizowana przez Lewicową Alternatywę, Nową Lewicę, Komunistyczną Partię Polski, Pracowniczą Demokrację i Stowarzyszenie "Wolność - Równość - Solidarność". Wzięło w niej udział ponad 300 osób. Obecni byli również członkowie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza, Polskiej Partii Socjalistycznej, Związku Syndykalistów Polski i Młodych Socjalistów, a także działacze organizacji lokatorskich - Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Zebrani przynieśli transparenty "Stop represjom za działalność związkową" (OZZ IP), "Kiedyś zomo dzisiaj banki, nie daj się trzymać w szachu" (LA) i "Kapitalizm zabija" LA. Główny transparent głosił "Kapitalizm nie działa". Piotr Ciszewski z LA stwierdził, że hasło pochodu brzmi kiedyś zomo dzisiaj banki, ponieważ dawną dyktaturę partyjnej oligarchii zajmuje dziś dyktatura banków i kredytów uzależniających ludzi na wiele lat. Dodał, że tocząca się obecnie debata polityczna to farsa opierająca się na tym co powiedział Janusz Palikot czy Jarosław Kaczyński zamiast faktycznych problemach społecznych. Przedstawiciel Nowej Lewicy mówił o znaczeniu 1 maja jako dnia walki o prawa ludzi pracy. Zebrani przeszli następnie pod budynek giełdy papierów wartościowych, gdzie wystąpił Andrzej Smosarski (LA), który powiedział, że giełda polega na graniu w ruletkę miejscami pracy, zwłaszcza w sytuacji kryzysu ekonomicznego. Podczas przemarszu spod giełdy demonstranci napotkali kilku członków neofaszystowskiej organizacji Falanga, w których kierunku poleciały z pochodu petardy. Demonstranci przeszli głównymi ulicami miasta, skandując "Dość bankowej dyktatury", "Nasze prawo, prawo pracy", "Kiedyś zomo dzisiaj banki" oraz "Rząd na bruk, bruk na rząd". Wznoszono też hasła lokatorskie - "Lokatorzy to nie towar", "Chcemy mieszkań komunalnych" i "Mieszkanie prawem nie towarem". Demonstracja zatrzymała się pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Beata Karoń z KPP stwierdziła, że kryzys jest nieunikniony w gospodarce kapitalistycznej. Powiedziała, że należy wystąpić przeciwko stałemu pogarszaniu się warunków pracy, "uelastycznianiu" kodeksu pracy, zmuszaniu pracowników do pracy w nadgodzinach, zatrudnianiu bez umowy o pracę i nieuzasadnionemu obniżaniu wynagrodzenia. Piotr Ikonowicz (NL) stwierdził, że rządzących nie obchodzi los lokatorów czy pracowników. Demonstracja zakończyła się pod siedzibą Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Działacze LA spalili podobiznę przewodniczącej PKPP Lewiatan Henryki Bochniarz Marek Garztecki z PPS przyrównał kapitalizm do panującej obecnie świńskiej grypy. Wyraził przekonanie, że obie zarazy zostaną wkrótce pokonane. Przedstawiciel NL stwierdził, że PKPP Lewiatan to grupa roszczeniowo nastawionych zatrudnicieli, a to właśnie pracownicy są prawdziwymi pracodawcami, ponieważ dają swoją pracę tym, którzy ich zatrudniają. Michał Warecki http://www.lewica.pl/?id=19244]]> Fri, 24 Sep 2010 12:38:23 GMT http://www.czasownicy.org.pl/filmy/viewvideo/3/filmy/1-maja-2009-czesc-1 <![CDATA[Łapy precz od kodeksu pracy!]]>  Warszawa: "Łapy precz od Kodeksu Pracy!" 20 czerwca 2008 w Warszawie odbyła się demonstracja pod hasłem "Dość represji i wyzysku! Łapy precz od Kodeksu Pracy!". Protest, który zdaniem organizatorów zgromadził 2 tysiące ludzi, zorganizował Komitet Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników wspólnie z Wolnym Związkiem Zawodowym "Sierpień 80", NSZZ "Solidarność 80" - Konfederacja i Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Inicjatywa Pracownicza. Uczestniczyli w nim przedstawiciele środowisk emeryckich, ruchów lokatorskich z Głogowa, Wałbrzycha, Poznania i Warszawy (Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej), Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i NSZZ "Solidarność". Protest wsparły też Polska Partia Pracy, Grupa na rzecz Partii Robotniczej, Lewicowa Alternatywa, Nowa Lewica, Pracownicza Demokracja, Komunistyczna Partia Polski, Młodzi Socjaliści i Związek Syndykalistów Polski. Manifestowano przeciwko zmianom w Kodeksie Pracy, które pogarszałyby sytuację pracowników. Demonstranci domagali się ponadto m.in. podniesienia płacy minimalnej do 68 proc. średniej krajowej, ograniczenia zatrudnienia na tzw. umowy pozakodeksowe, podwyżek płac, zaniechania prywatyzacji w ochronie zdrowia, poprawy warunków pracy w hipermarketach oraz zniesienia podatków od emerytur i rent. Manifestanci przeszli przed Misterstwo Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Gospodarki, Sejm, Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Urząd Rady Ministrów. W tych miejscach zostawili swoje postulaty. Niesiono transparenty "Ręce precz od kodeksu pracy" (KPiORP), "Dość łamania praw pracowniczych" (OZZ IP), "Łapy precz od Wolnych Związków Zawodowych"(GPR), "Nie będziemy elastyczni", "Praca czasowa, dyskryminacja stała" (LA). Skandowano: "Rząd do roboty za 500 złotych", "Łapy precz od Kodeksu Pracy", "Rząd do wora, wór do jeziora", "Złodzieje, złodzieje" i "Rząd baluje, naród głoduje". Przewodniczący "Sierpnia 80" Bogusław Ziętek rozpoczynając protest stwierdził, że związki zawodowe powinny nie tylko reagować na łamanie praw pracowniczych, ale i aktywnie atakować antyzwiązkowe władze. Wezwał również do porozumienia między organizacjami pracowniczymi. Nie będzie zgody na antypracowniczą politykę rządu, ten rząd nic nie robi, z kapelusza wyciąga ustawy wymierzone w ludzi pracy - stwierdził. 800 tysięcy osób ma stracić prawo do wcześniejszej emerytury. Znoszą podatki dla najbogatszych, a nie ma pieniędzy dla najbiedniejszych - dodał Ziętek. Pod Sejmem głos zabrali przedstawiciele środowisk lokatorskich. Wałbrzyski radny Ryszard Nowak opowiadał o tym jak został wyrzucony z Platformy Obywatelskiej za pomoc lokatorkom, którym odcięto prąd i wodę. Dodał, że władze miasta uciekają od rozwiązywania problemów lokatorskich i nie chcą nawet podjąć dialogu w tej sprawie. O sytuacji w Wałbrzychu mówiła również przedstawicielka tamtejszych lokatorek. Piotr Ciszewski z WSL mówił o walce warszawskich lokatorów. Stwierdził, że obecne prawo umożliwia handel żywym towarem czyli sprzedawanie i kupowanie lokatorów wraz z budynkami. Dodał, że walka związkowców oraz lokatorów to wspólna walka o godność w miejscu pracy i miejscu zamieszkania. Również pod Sejmem przemawiała przedstawicielka Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Domagała się podwyżek płac dla pielęgniarek i położnych oraz powstrzymania prywatyzacji służby zdrowia. Na zakończenie demonstracji głos w imieniu GPR zabrał Norbert Zadora który powiedział m.in. Panowie Tusk i Pawlak: Nie gryzie się ręki, która was karmi. Ale zakodujcie sobie jeszcze jedno ludowe porzekadło: nie gryzie się buta, który może was kopnąć w dupę. Dodał, że wszystkie bojowe związki zawodowe powinny zjednoczyć się w strajku generalnym od kopalń na Śląsku po stocznie na Pomorzu.]]> Fri, 24 Sep 2010 08:07:07 GMT http://www.czasownicy.org.pl/filmy/viewvideo/1/filmy/lapy-precz-od-kodeksu-pracy